Vancouver w dwa dni – przewodnik


Load More


Vancouver brzmiało dla nas conajmniej egzotycznie, nie dość, że Kanada, to jeszcze tam daleko, najdalej ze wszystkich znanych miast w Kanadzie. Nie mogliśmy się doczekać. I prawidłowo. Vancouver jest cudownym miastem, gdzie nikt nie może się nudzić. Miasto jest dość skondensowane, odległości między najciekawszymi miejscami nie są dalekie. Miasto jest licznie odwiedzane przez turystów, ale nie jest zatłoczone. W tym poście opiszemy co robić w Vancouver w dwa dni, bo tyle właśnie spędziliśmy czasu w największym mieście British Columbia.

Vancouver jest świetnym miejscem do rozpoczęcia Kanadyjskiego road tripu. Położony jest 230 km od Seattle. Bilety do Seattle są często tańsze niż bezpośrednio do Vancouver. Autami wypożyczonymi w USA z niektórych wypożyczalni można jeździć po całej Ameryce Północnej. Polacy drogą lądową wizy do Kanady nie potrzebują. Drogą lotniczą należy wypełnić formularz online ETA, który kosztuje $7 CAD.

Waluta – to dolar kanadyjski, polecamy korzystanie z karty Revolut, nie musicie się przejmować wymianą waluty przed wyjazdem. Płatności przeliczane są w bieżącym kursie dolara, nie jest doliczana żadna prowizja (do płatności 20 tys miesięcznie). 

Jak zwiedzać Vancouver w dwa dni?

Zwiedzanie Vancouver podzieliliśmy na 2 dni, żeby na spokojnie zaliczyć wszystkie ciekawe miejsca. Przed Wami przykładowy plan zwiedzania miasta.

DZIEŃ 1

Granville Island

To półwysep położony na południe od Downtown Vancouver. Dzielnica handlowa, gdzie znajduje się słynny Public Market, marina i liczne sklepy. Jest to centrum rozrywki i turystyki, organizowane są tu liczne festiwale i eventy. Z Granville Island można obejrzeć ładną panoramę downtown. Public Market, miejsce które koniecznie trzeba odwiedzić. Targowisko lokalnych i tradycjonalnych produktów, zakupić tu można przetwory, owoce, warzywa, owoce morza, ryby itd. Poza zakupami, warto zaplanować tu obiad, na terenie targu znajduje się wiele punktów z rożnego rodzaju jedzeniem, od tajskiego, przez ryby po francuskie crepes (naleśniki).

Downtown Vancouver 

Na centrum Vancouver warto poświęcić kilka godzin najlepiej za dnia i wieczorem, pokręcić się po uliczkach, zatrzymać na kawę czy drinka. Odwiedzić znane Canada Place, o ciekawej architekturze, które jest częścią terminalu portowego. Tu mieliśmy okazję skorzystać z atrakcji Flyover Canada, czyli interaktywnej przejażdżki 3D, która prezentowała uroki Kanady. Jest to swojego rodzaju promocja państwa. Bardzo ciekawe, aczkolwiek cena dwadzieścia pare dolców to nieco za dużo. Koniecznie należy odwiedzić dzielnicę Gastown, gdzie można zobaczyć słynny steamclock czyli dymiący zegar. Gastown to historyczna dzielnica, bardzo urocza, z bogatym życiem nocnym. 

Chinatown, polecane przez liczne przewodniki miejsce, które nie zrobiło na nas dobrego wrażenia. Poza spacerem po ogrodzie Dr. Sun Yat-Sen Classical Chinese Garden i okolicznych uliczkach, zatrzymaliśmy się na obiad, który był uwieńczeniem naszego rozczarowania. Pani Chinka kiepsko posługiwała się językiem angielskim, potrawy opisując tylko za pomocą 3 słów: słodkie, kwaśne, ostre. Posiłek, który tam spożyliśmy był najgorszym na całym tripie. Podjęliśmy decyzję, że więcej w Chinatown posiłków nie jemy.

Stanley Park

Jest to ogromny park (ponda 400 hektarów), uważany za jeden z piękniejszych parków na świecie. Spędzić tu można nawet cały dzień. Do dyspozycji mamy szlaki, ścieżki rowerowe, plaże, piękne widoki do podziwiania, łącznie z kolejną panoramą na downtown, tym razem z innej perspektywy. W parku znajdują się indiańskie totem poles, które przyciągają licznie turystów. Znajduje się tu też Aquarium, które jest znaną i lubianą atrakcją w Vanc. W parku rośnie bardzo dużo pysznych jeżyn, którymi mało kto się interesuje, co wykorzystaliśmy. Z plaż obserwować można rozwinięta infrastrukturę wodną jak wycieczki statkami, motorówkami, startujące z wody wodoloty, a także zwierzęta wodne. Tutaj po raz pierwszy na naszym tripie widzieliśmy fokę. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy jak dużo ich zobaczymy na wybrzeżu Oregonu.

Park można zwiedzać pieszo, biegając, autem, a najlepiej rowerem. Rowery można wypożyczać w Parku – znajduje się tam kilka stacji Mobi Bikes. W Mobi Bikes wypożyczenie roweru kosztuje 9.75 CAD na 24h, na nielimitowane 30 minutowe przejażdżki. Można też wypożyczać w prywatnych wypożyczalniach na południe od parku, ale koszt wypożyczenia oscyluje w granicach 20-30 CAD na dzień.

Parku Stanley Park jest dobrą miejscówką do obejrzenia zachodu słońca, wiele punktów widokowych oraz plaż skierowanych jest na właśnie na zachód.

DZIEŃ 2

Grouse Mountain

Grouse Mt zwane jest szczytem Vancouver. Jest to góra o wysokości 1,231 m (4,039 ft), znajdująca się w północnej cześci Vancouver. Na szczyt można się dostać na 2 sposoby. Kolejką linową (opłata w 2 strony 59$), lub pieszo na górę, a na dół kolejką ($15). Nie ma możliwości zejścia w dół pieszo. Wejście jest intensywne. Jest to hike 2.9 km (1.8 mile), o przewyższeniu 853m ( 2800 feet). Na górze dostepny jest cały program atrakcji takich jak pokaz drwali (jak można przeczytać w ulotkach jest to World Famous Lumberjack Show), pokaz zwierząt takich jak sowy, kolejka liniowa zipline za dodatkową opłatą. A najciekawsze co zobaczyliśmy to sierociniec dla misiów, gdzie znajdują się 2 niedźwiedzie – 1 grizzly i 1 czarny – Coola i Grinder. Codziennie odbywają się spotkania z Rangerami, którzy opowiadają historie misiów oraz można się dowiedzieć wszystkiego o ich zwyczajach.

Zimą na górze Grouse można uprawiać sporty zimowe. Za 72 CAD dziennie można korzystać z wyciągów narciarskich i szaleć na stoku.

Na Grouse Mountain spędziliśmy cudowny dzień, świetnie się bawiliśmy, trochę się poruszaliśmy. Weszliśmy na górę pieszo w tajemniczej mgle, a zjechaliśmy na dół kolejką podziwiając widok całego Vanc. Wróciliśmy zauroczeni tym miejscem. Zazdrościmy mieszkańcom Vancouver tak fajnej atrakcji blisko miasta.

Capilano Suspension Bridge

W drodze powrotnej z Grouse Mountain czeka na nas jeszcze znana z imponujących zdjęć i widoków jedna z najstarszych tu atrakcja. Most Capilano, to podwieszony most o długości 140m, położony 70m nad rzeką Capilano. Zbudowany w 1889r. Na moście doznań nie brakuje, poza imponującą wysokością odczuwać można ruchy mostu. Statystyki mowią, że rocznie przez most przechodzi ok 1.2 mln turystów. Poza mostem czeka nas spacer Cliffwalk, spacer przez wybudowane mosty oraz platformy, które pozwalają na podziwianie roślinności lasów deszczowych Kolumbii Brytyjskiej oraz wystawy dotyczące historii parku. Bilet wstępu do Capilano Suspension Bridge Park to koszt ok 54 CAD.

Queen Elizabeth Park

Park na wysokości 152 m npm najwyżej położony punkt w Vancouver. Jest to idealne miejsce dla ludzi poszukujących dobrych kadrów na zdjęcia. Miejsce to oferuje ładną panoramę miasta 

pozostałe atrakcje

Dla fanów hockey’a – przed przyjazdem trzeba sprawdzić czy akurat nie grają Vancouver Canucks. Canucks to może nie jest topowa drużyna w NHL, ale zawsze dla nas ciekawie się ogląda sporty w Ameryce.

Z Vancouver rusza także kolejka przez Góry Skaliste Kanady. Ciekawa opcja, jednak strasznie droga. Szczegóły można sprawdzić tutaj.


Vancouver w wielu rankingach przoduje jako jedno z najlepszych miast do życia w Ameryce Północnej. Nam również przypadło do gustu. Vancouver to przyjazne mieszkańcom i turystom czyste miasto, oferujące wiele atrakcji w centrum miasta, jak i poza (np. Grouse Mountain). Kanadyjskie miasta wydają się być bardziej zadbane i czyste niż Amerykańskie. Cenowo mniej wiecej podobnie. W Vancouver rzuciło nam się w oczy mnóstwo Azjatów. Jak się później okazało, Azjaci zdominowali rynek Kanadyjski, do tego stopnia, że Państwo musiało wprowadzić ogromny podatek od kolejnych nieruchomości, ponieważ obcokrajowcy wykupowali pod inwestycje wszystkie lokale. 

Na Vancouver dwa dni na zwiedzenie miasta wystarczy. Jeśli masz więcej czasu, też nie będziesz się nudzić. W samym Stanley Park można spędzić kilka dni łącząc relaks z różnymi aktywnościami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.