Planowanie podróży – jak to w ogóle ugryźć?

Ostatnio kliknęliśmy zakup nowych biletów lotniczych do miejsca, w którym nas jeszcze nie było. To zmotywowało nas do napisania krótkiego tekstu o tym, jak zacząć organizować podróż na własną rękę. Planowanie podróży też jest przed nami, ogarniania i organizacji też jest trochę, bo na chwilę obecną mamy zaklepane jeszcze 3 podróże w tym roku – zarówno te bardzo dalekie, jak i te nieco bliższe 🙂 więc możesz się spodziewać masy fajnych wpisów w przyszłości, o to Cię zapewniam ! Ale do rzeczy…

Jak zaplanować swoją podróż


Nie będziemy tu rozpisywać się krok po kroku co trzeba zrobić, bo takich informacji jest w internecie cała masa. Zamiast tego opiszemy pokrótce jak my to robimy – a uwielbiamy planować 🙂

Najważniejsze – mieć przyjaciół i na nich polegać

Tak, tak, dobrze czytasz.

Życie bez przyjaciół to nuda, nuda to rutyna, niezadowolenie, a stąd już blisko do depresji a stąd już blisko do samobójstwa.

Ok poniosło mnie.

Przyjaciel #1 – wyszukiwarki lotów

Niestety ani ja (Marcin), ani Kasia, nie jesteśmy (JUŻ niestety) spontaniczni. Kilka lat temu gdy skończyliśmy studia zapomnieliśmy znaczenie tego słowa. Oboje pracujemy dużo, a najbliższy wolny weekend mamy za 13 tygodni. Gdy już przychodzi myśl, że warto się gdzieś wyrwać za te 13 tygodni to pierwsze co robimy wchodzimy na kolejno:

  • google flights
  • skyscanner
  • momondo
  • kayak

i zabieramy się do szukania destynacji.

Na google flights jest super rzecz, mianowicie zamiast wyboru konkretnego miejsca ‚dokąd lecisz’ możesz przejść dalej i zapoznać się z mapą świata i oferowanymi cenami w określone miejsca. Latamy głównie z Berlina, bo nam dość blisko, więc połączeń mamy mnóstwo.

Następnie gdy już wiemy mniej więcej gdzie chcemy jechać, wchodzimy na skyscanner i kayak – obydwie wyszukiwarki mają bardzo przejrzysty interface i można z łatwością ustalić najkorzystniejsze finansowo daty lotów. Na koniec z pomocą przychodzi momondo. Wyszukiwarka ta porównuje ceny, a także zaznacza czy bagaż jest wliczony czy też trzeba płacić ekstra.


Uwaga ważne: wiele linii lotniczych jak np scoot, KLM, Wow itd podaje cenę z bagażem podręcznym. Patrzysz na skyscanner, a tam lot do Miami za 1450 zł, myślisz – super, klikam. A okazuje się że za bagaż musisz zapłacić w dwie strony ekstra 600 zł i już nie jest wcale tak atrakcyjnie jak na początku by się wydawać mogło. Tutaj warto zaprzyjaźnić się z google flights, które przy każdym wyszukiwaniu ma hiperłącze do strony przewoźnika i informacji na temat bagażu.


Ok, planowanie podróży rozpoczęte, wiemy już gdzie chcemy lecieć !

Przyjaciel #2 – google maps

Generalnie mamy filozofię taką, że wszystko dokładnie planujemy, skrupulatnie dzień po dniu. Zakładamy, że lepiej mieć wszystko pod kontrolą. Skoro już lecimy na drugi koniec świata to trzeba wykorzystać to w stu procentach. Podróżujemy, by coś zobaczyć, poznać. Jasne, wielu ludzi lubi się gdzieś zgubić, przypadkiem odnaleźć jakieś miejsce, popytać lokalnych gdzie iść i co zobaczyć. Nie twierdzę, że to jest złe, zależy co kto lubi.


Dla mnie jednak to jest jednak trochę jak słuchanie muzyki latino – którą uwielbiam – ale uwielbiałbym i doceniałbym bardziej gdyby moja znajomość hiszpańskiego nie kończyła się na słowie „hola”.


Google maps każdy zna, każdy korzysta. Świetne narzędzie do zapoznania się z terenem i okolicami. My uwielbiamy parki (wszystkie, narodowe, stanowe, rezerwaty, generalnie natura!), mniej nas interesują zabytki czy muzea. Więc szukamy, eksplorujemy, rzucamy chłopka w google maps i patrzymy jak wyglądają okolice.

Do google maps jeszcze wrócimy.

Przyjaciel #3 – tripadvisor

Na stronie tripadvisor.pl zakładka „atrakcje” to jest to czym głównie się posiłkujemy w trakcie planowania podróży w konkretnych miastach czy regionach. W wersji .com tej strony jest jeszcze forum tematyczne, gdzie ludzie bardzo chętnie sobie pomagają.


Wszystkie atrakcje zapisujemy w zakładce ‚Twoje miejsca’ na google maps dodając opisy i notatki, przez co mamy już ułatwione zadanie by poskładać wszystko do kupy.


Przyjaciel #4 – blogi podróżnicze

W planowaniu podróży to jest dopiero kopalnia wiedzy! Ludzie, którzy byli w danych miejscach są nieocenionym źródłem informacji. Na blogach takich jak nasz znajdziesz dużo relacji, zdjęć, tras. Można powiedzieć nawet, że możesz dostać gotowca jeśli tylko chcesz. Ludzie prowadzący blogi podróżnicze to prawdziwi entuzjaści tripów. Z chęcią Ci pomogą, opowiedzą na pytania czy podzielą się doświadczeniami. Mówię Ci to z własnego doświadczenia, wystarczy napisać 🙂

Pomocni koledzy

Tutaj wymieniamy kilka rzeczy, które nie są podstawą naszego planowania, ale bywają przydatne.

  • tematyczne grupy na FB – zakładam, że natchniony naszą ostatnią relacją do Miami, Florida Keys, Texasu czy dotyczącą rejsu po Karaibach chcesz właśnie udać się w te miejsca. Zatem wyszukaj na facebooku grupy wpisuąc np. USA podróże, czy też USA planowanie podróży, dołącz i zadawaj pytania. Kto pyta nie błądzi, nie ma głupich pytań. Sami często pomagamy, sami często zadajemy pytania. Warto!
  • Booking, airbnb, hotelscombined i inne – spać gdzieś trzeba, a trzeba to zaplanować dużo wcześniej, bo ceny rosną wraz ze wzrostem zapotrzebowania. A dużo jest takich, co bookują na ostatnią chwilę. Nie bądź jednym z nich 😉
  • pinterest – po hasztagach znajdziesz zdjęcia z miejsc, których szukasz. Czasem znajdziesz opisy, poradniki, lokalizacje. Przydatna rzecz, by dowiedzieć się czy warto gdzieś się wybrać.
  • rentalcars i easyrentalcars – by zobaczyć dużo przydadzą Ci się własne cztery kółka i spory bagażnik. O pośrednikach w wypożyczaniu aut napiszemy wkrótce bo to temat rzeka. Ważne info to sprawdzaj ceny i warunki, bo potrafi się to kolosalnie różnić między pośrednikami i wypożyczalniami.
  • przewodniki analogowe – zawsze mamy ze sobą, ale rzadko korzystamy. Niestety przewodniki są często nudniejsze niż debaty prezydenckie, więc za nimi nie przepadamy.

Planowanie podróży to nie fizyka kwantowa, każdy może, tylko że…

… wystarczy chcieć i mieć trochę czasu.


O ile jeszcze nigdy nie jechałeś na własną rękę to się w tym zakochasz. Samo planowanie to najfajniejszy czas, bo przygotowuje Cię mentalnie do podróży i nakręca do tego stopnia, że nie możesz się doczekać daty tego lotu!

Na koniec, podejrzewamy, że jeśli podróżujesz tylko z Tui czy Itaką i nie chcesz tego zmieniać, to nawet nie dotarłeś do tego akapitu. Ale jeśli masz ochotę zacząć planować podróż sam to do dzieła! Super sprawa. Pamiętaj, że w dobie internetu wszystko jest dziecinnie proste. Tylko wystarczy chcieć 🙂

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.