California Road Trip – gotowa trasa


Load More


W ubiegłym roku odbyliśmy mega ciekawą podróż autem (czyli tak zwany road trip) po zachodnio-południowej części USA. Odwiedziliśmy takie stany jak California, Utah, Nevada i Arizona. Pamiętamy jak dziś, ciepły wieczór, był to środek kwietnia, siedzieliśmy wspólnie we włoskiej knajpce we Wrocławiu, gdy nagle w internecie pojawiła się informacja, na którą bardzo długo czekaliśmy.

Ogłoszono datę festiwalu Coachella

Coachella była naszym marzeniem od dłuższego czasu. Po naszym pierwszym wyjeździe do USA postanowiliśmy, że celem głównym naszego wyjazdu będzie właśnie ten festiwal. A skoro tak postanowiliśmy to już nie było odwrotu.

Na szybko dojedliśmy pizzę i spaghetti, by wracać do domu i kliknąć bilety na kwiecień.

W tym poście przedstawimy jedynie trasę naszego wyjazdu i ogólnie opiszemy trip. W szczegółach każdy etap zostanie opisany osobno, bo nikt by nie dotrwał do końca tej opowieści 🙂

California, Arizona, Utah, Nevada

Ekipa wyjazdowa to były trzy osoby: Kasia, Marcin i Marek

Podróż trwała od 11.04 do 27.04. Cudownie spędzone prawie 2,5 tygodnia, przejechane 2500 km, wspomnienia bezcenne !

Niesamowite jest, jak podczas przemieszczania się zmienia się krajobraz. Californię pamiętamy jako dość górzyste tereny, Arizona pokryta czerwonymi skałami, Utah kojarzy nam się ze skałami pokrytymi zielenią, a Nevada z pustyniami.

Trasa road trip California

Podczas całej podróży przejeżdżaliśmy przez cztery stany. Podróżowaliśmy dużym SUVem, Hyundai Tucson wypożyczone w Alamo. Z doświadczeń własnych polecamy tę wypożyczalnie. Obsługa bardzo miła i pomocna, nie ma odczucia „bycia naciąganym” na dodatkowe opcje, tak jak to ma miejsce np w Thriffty, auto dostaliśmy praktycznie nowe (kilka tysięcy mil przebiegu). Wybraliśmy je ze względu na duży bagażnik, większy niż w Rav4 czy Highlander. Nie mniej jednak, jest to jedno z gorszych aut jakim mieliśmy okazję jeździć 🙂 Fatalna skrzynia biegów, kiepsko działający tempomat. Ale to tylko szczegóły, które nie miały istotnego wpływu na naszą podróż.

Nawiasem mówiąc: Pamiętaj o zabraniu karty kredytowej z imieniem i nazwiskiem głównego kierowcy ! Wiem co mówię, nie popełnij naszego błędu 🙂

Trasa przedstawia się następująco:

Tutaj możesz kliknąć w link, by zobaczyć listę ciekawych punktów na trasie, zaznaczonych niebieskimi flagami.

Trasa jest optymalna na 2 tygodnie. Aczkolwiek teraz byśmy w niej dużo zmienili. Przede wszystkim mniej czasu w Los Angeles, więcej w parkach narodowych Grand Canyon, Zion, Joshua Tree, które oferują wiele. W samych parkach można spędzić 2 tygodnie. Oczywiście pod warunkiem, że ktoś lubi aktywny wypoczynek. My lubimy i bardzo żałujemy, że w każdym z parków zdążyliśmy zaliczyć wielu malowniczych tras. Ale człowiek uczy się na błędach. Jest do czego wracać… A wrócimy wkrótce, za kilka miesięcy 🙂

Spanie

Kwestię noclegów rozwiązaliśmy następująco:

  • Pierwsze dni spaliśmy w Santa Monica u przyjaciół, którzy mieszkali wówczas kilometr od Santa Monica Pier, czyli sławnego molo, przy którym kończy/zaczyna się droga Route 66.
  • Ponieważ kochamy naturę, zawsze do USA do bagażu rejestrowanego zabieramy namiot i maty. Gdzie tylko możliwe to szukamy noclegów w parkach narodowych, stanowych, kempingach. W ten sposób nie tylko można zaoszczędzić dużo $$ ale też mieć atrakcję samą w sobie. Spaliśmy w ten sposób na Davis Camp, Bullhead City, AZ, w Zion NP, w Joshua Tree NP, no i na car campingu na Coachelli.
  • w Las Vegas spaliśmy w hotelu Circus Circus ze względu na dobrą cenę i lokalizację.
  • Po drodze spaliśmy też w motelach. Świetny motel znaleźliśmy w Marble Canyon, pomiędzy Grand Canyon a Page. Też korzystaliśmy z motelu w San Diego oraz w LA.

Jak zabookować dobry hotel w USA dowiesz się z tego postu:

Planowanie

Plan nasz zakładał tylko południową część Cali, oraz sąsiednie stany. California ma jednak do zaoferowania dużo więcej. Cała droga Big Sur ciągnąca się od LA do SF jest przepiękna. San Francisco i Golden Gate, parki narodowe Yosemite, Redwood, Sequoia, Death Valley czy piękne Lake Tahoe, to wszystko trzeba jeszcze zobaczyć. My zdecydowaliśmy rozplanować sobie to wszystko na dwie podróże.


Jednak jeśli nie wiesz, jak ustalić sobie swój plan wycieczki, boisz się tych dużych odległości oraz organizowania wszystkiego samemu, to warto skorzystać z wycieczek zorganizowanych. Ostatnio szukając inspiracji trafiłem na stronę Łukasza – exorientelux.pl. Łukasz mieszka na co dzień w Lake Tahoe i organizuje nieszablonowe wyprawy po USA. W sierpniu rusza z mega interesującym tripem po Californii.

Taka wyprawa to świetna opcja na postawienie swoich pierwszych kroków w USA. Plan zwiedzania jest napięty, ale jak już się jedzie, to warto wykorzystać czas na maxa !


Tym postem zaczynamy cykl naszej relacji po zachodniej części USA.

By być na bieżąco polub nas na FB, zapisz się do Newslettera, lub po prostu odwiedzaj naszego bloga regularnie. Będzie warto, zapewniamy! do usłyszenia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.